Wypowiedzieć rzeczy niewypowiedziane…

Hiob to biblijna postać, do której często nawiązują artyści, poeci i pisarze. W niej bowiem odnajdziemy spektrum ludzkich doświadczeń: przede wszystkim potrzebę wiary w sens tego, co nas spotyka; potrzebę pewności, że nic nie dzieje się przez przypadek, a każde doświadczenie to źródło wiedzy, która wzbogaca, a nie zabija. Do postaci Hioba nawiązuje w swojej twórczości poetyckiej Jacek Juszkiewicz – poeta, fotografik, kulturoznawca, krytyk sztuki, doktorant literaturoznawstwa na Wydziale Filologicznym Uniwersytetu w Białymstoku.

publ_252_0_1446017780

Jego zbiór wierszy „Do Hioba” opublikowany przez Książnicę Podlaską w Białymstoku) to refleksja nad kondycją współczesnego człowieka, zagubionego w nurcie codzienności, ale mającego pewność istnienia Boga. To do niego wielokrotnie zwraca się podmiot liryczny wierszy Juszkiewicza, szukając nie tylko nadziei i siły, ale i odpowiedzi na dręczące go pytania. „Zawsze wiedziałem że Jesteś / to było oczywiste / karmiłeś tęsknotę / i niepokój istnienia / odpowiadając cichym echem / wątłym jak smużka dymu z gasnącego kadzidła” – mówi bohater wiersza „Wiedziałem” (rozdział „Szukam Cię…”).

Ale obecność Stwórcy odnaleźć można nie tylko w sobie. Jego ślady widoczne są również w otaczającej nas naturze – doskonałym dziele stworzenia. Mówią o tym wiersze z rozdziału „Świt…” i „Z jesieni na zimę”. Znajdziemy w nich bowiem charakterystyczny motyw: obserwacje przyrody stają się pretekstem do refleksji filozoficzno-religijnych. Pejzaż wyzwala potrzebę modlitwy, rozmowy z Bogiem, człowiekiem:

Idę po ziemistej twarzy

pooranego bruzdami pola

potykam się o stężałe grudy naskórka

jak garść popiołu rzucona na wiatr

śnieg osiadł pudrem na rzęsach i włosach

[…]

wszystko z oczu ginie

zamglonych łzą

gdzie Jesteś?

[Z jesieni na zimę]

Potwierdzeniem sensowności świata są dla Juszkiewicza losy Hioba – człowieka, który – mimo przeciwności losu – nie stracił wiary. Wydawało się – pisze Juszkiewicz – że życie Hioba „zostało jak kryształ rozbite na drobne okruchy”; że Hiob jest już tylko „westchnieniem padającego drzewa, które idzie gdzieś – choć wie że go już nie ma”. Ale to tylko pozory. Bo Hiob przetrwał, nie dopuszczając do siebie myśli, że Bóg „odszedł i zapomniał”. Gdzie tkwiło źródło siły Hioba? Odpowiedź jest prosta: w miłości.

[…]

jest taka miłość

co łączy komórki bólu w nadzieję

są takie ramiona

które łapią upadające drzewo

i trzymają tak mocno

i tak długo przy sercu

aż się zazieleni i pokryje kwieciem

[Do Hioba]

Pewność istnienia Boga nie rozwiązuje wszelkich problemów. Bohater wierszy Juszkiewicza czuje się zagubiony, samotny i mimo że ma poczucie sensowności świata, nie wie dokąd iść i jak postępować. Dlatego pyta: „Gdzie jesteście mędrcy i prorocy / gdzie jest wasza mowa czysta / woda wicher i pożoga / diament słowa / taka tutaj cisza / te kamienie będą krzyczeć / mocą krwi świętych świata / gdy wargi wasze trupem mocy” („Gdzie jesteście”). To ostatnie określenie „wargi wasze trupem mocy” jest tu bardzo ważne. Juszkiewicz dostrzega bowiem kryzys wartości i kryzys autorytetów. Wspomina o pospolitym grzechu zaniechania, o ulotności bytu nie wspartego wartościami, o „śmierci dławiącej oddech”. Przeciwwagą dla istnienia bezsensownego jest nie tylko wiara w Boga, w transcendencję, ale i pisanie, które „wybarwia to co ulotne i niewidzialne”, a „wypowiada rzeczy niewypowiedziane”. W wierszu „Logos” Juszkiewicz pisze: „słowa spływając kroplą po ostrej klindze pióra / wnikają w biel kartki rozświetlając myśl twórcy / stają się widzialnym bytem mieszkającym niewidzialnie / w głębi tajemnic”. Kim jest więc poeta, twórca, artysta słowa? To ktoś kto nie umiera, tylko „odchodzi gdy skończy atrament w kałamarzu”, a później „zwraca ciało ziemi / a ludziom wiersze / mając nadzieję / na zmartwychwstanie” („Poeta”).

Zachęcam do lektury wierszy Jacka Juszkiewicza. Znajdziemy w nich niebanalną refleksję o współczesnym człowieku – wrażliwym i inteligentnym, doświadczającym samotności i zagubienia w opresyjnym, nieprzyjaznym świecie. Ale bohater tej poezji nie rozpacza, nie poddaje się, nie traci nadziei. Wprost przeciwnie: jego postawa to świadectwo niezłomności.

Tom „Do Hioba” to także książka dla wielbicieli literatury poszukujących przemyślanych, dopracowanych tekstów, w których forma jest równie ważna jak treść.

Marcin Powichrowski

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s